Hebrew Date: 1/20/5780 > Strona główna

18

Paź

Koniec zaplanowany PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Piotr Kościński, DoRzeczy, nr 25, 17-23.06.2019 r.

Przywódca Kazachów okazał się bardziej przewidujący niż rządzący sąsiednimi krajami

Obserwując wydarzenia w Azji Centralnej, rozgrywające się 4 tys. km od nas, niespecjalnie dostrzegamy różnice między poszczególnymi postsowiecldmi republikami. To, co się dzieje w różnych „stanach" - Kazachstanie, Kirgistanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie i Uzbekistanie - jest dla nas równie niepojęte. Trudno się więc dziwić, że zdumiewa nas operacja przekazania władzy, która trwa w pierwszym z tych państw. Zwłaszcza że jest przeprowadzona z niespotykaną wręcz precyzją.

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 25 Czerwiec 2019 09:20
Więcej…
 

17

Paź

Wymazany z historii polski Holokaust PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

Piotr Szubarczyk, Warszawska Gazeta, nr 24, 14-20.06.2019 r.

14 czerwca 1940 r. do KL Auschwitz przywieziono pierwszą dużą grupę Polaków, więźniów politycznych („wrogów niemczyzny") z Tarnowa. Dzień 14 czerwca jest od roku 2006 - z woli Sejmu RP - dniem pamięci o Polakach umierających w KL Auschwitz i innych niemieckich obozach koncentracyjnych i obozach zagłady. Niestety, lekceważymy to święto, a wielu z nas po prostu o nim nie wie!

Więcej…
 

17

Paź

Żywa legenda PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Rozmowa z SZEWACHEM WEISSEM, izraelskim politologiem, politykiem i dyplomatą; Szymon Naumiak i Magdalena Wyrzykowska, ANGORA nr 23, 9.06.2019 r.

Sześcioletnie dziecko trafia niemal na rok do pomieszczenia, które ma szerokość około sześćdziesięciu centymetrów. Nie ma tam okien, a gdy chłopiec patrzy w górę, widzi jedynie sufit. Nikt go tam nie tuli, nie całuje, nikt się z nim nie bawi. Ma wszy i rany od drapania. Nie rozumie, dlaczego nie może stamtąd wyjść.

- Jaki najstraszniejszy obraz wojny pan pamięta?

- Sprawa pamięci jest trudna. Mam już 83 lata. Wydarzenia związane z wojną zacząłem opowiadać, pamiętając je, część znam z relacji rodziców. Teraz nauczyłem się o nich opowiadać. To nie jest tak, że można zrobić selekcję w swojej pamięci i zapomnieć pewne rzeczy, a o innych pamiętać, bo - niestety - pamięta się wszystko. Dzieje, o których wam opowiem, to dzieje setek tysięcy dzieci żydowskich. Ale nie tylko. Dotyczy to też Romów. Te dwa narody postanowiono po prostu zlikwidować. Ich losy byty różne. Część Żydów została złapana i wepchnięta do getta, tam umierali z głodu, od chorób i innych epidemii. A część zabito.

Więcej…
 

15

Paź

DUMNI ANTYSEMICI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

Dawid Karpiuk, Newsweek, nr 22/2019, 27.05-2.06.2019 r.

Polska to dziś nowy kraj. Nie musisz się wstydzić, że nie lubisz Żydów. Niech się Żydzi wstydzą - mówi Piotr, lat 34, klasa średnia.

Piotrek się uśmiał, jak ten gość z Konfederacji przyłożył jarmułkę Annie Krupce. Ona, pisowska minister, a Piotrek jeszcze niedawno miał głosować na PiS.

Więcej…
 

12

Paź

Z działalności Zarządu Głównego Związku Religijnego Wyznania Mojżeszowego w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Komisji Koordynacyjnej Organizacji Żydowskich w RP. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn, Hajfa – Izrael   

W 1990 roku Zarząd Główny Związku realizował zadania statutowe, kontynuował zamierzenia o charakterze długofalowym, zainicjowane w latach poprzednich oraz podejmował nowe, wynikające z potrzeb bieżących. Zarząd Główny swą uwagę skupiał na zapewnieniu optymalnych warunków do kultywowania życia religijnego przez wiernych oraz zaspokojenia ich potrzeb w tym zakresie. Życie religijne przebiegało w zasadzie bez zakłóceń, przy czym w porównaniu z latami ubiegłymi można mówić o pewnym wzbogaceniu i pogłębieniu jego treści. Dało się to zauważyć głównie w skupiskach żydowskich: Warszawy, Katowic, Krakowa, Łodzi, Szczecina i Legnicy. W niektórych synagogach i domach modlitwy odbywały się poza nabożeństwami sobotnimi i świątecznymi również codzienne modlitwy: poranna — Szachrot i wieczorna — mincha maariw. W Synagodze Nożyków w Warszawie odbywało się pod kierownictwem Rabina Naczelnego ZRWM PM Joskowicza — nauczanie Tory.

Więcej…
 

10

Paź

Opera przypomina słowo Auschwitz PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

Jacek Hawryluk, Newsweek, nr 21, 20-26.05.2019 r.

„Pasażerka” zachwyciła publiczność opery w Tel Awiwi I wywołała dyskusję: czy izraelska publiczność może oklaskiwać aktorów grających esesmanów?

Więcej…
 

08

Paź

List Wielkiego Mistrza W.W.P. do Brata Adama PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Warszawa, 31 sierpnia 5998 roku

Obecność wolnomularska

Czcigodny Bracie Adamie,

wkraczając w drugie pięciolecie założonego przez Ciebie czasopisma, warto wspólnie zastanowić się nad tym, jaki sens ma dla nas jego istnienie. Przede wszystkim jest ono świadectwem obecności wolnomularstwa w życiu współczesnej Polski, a ta obecność oznacza, że

- Polska jest krajem, w którym istnieje zróżnicowanie poglądów i postaw; w kulturze polskiej jest wiele różnych nurtów; jednym z istotnych składników tej pluralistycznej kultury jest masoneria; istnienie masonerii wzbogaca zróżnicowanie kultury polskiej; spośród różnych stowarzyszeń właśnie masoneria jest najbardziej konsekwentnym obrońcą pluralizmu, ponieważ opiera się na przekonaniu, ze różnorodność jest wartością kulturalną;

- rozwój masonerii wynika z oporu społeczeństwa przeciwko wszelkim próbom ujednolicania ludzi, narzucania im poglądów i odbierania im prawa do samodzielnego myślenia;

- poszerzona przestrzeń wolności pozwala ujawniać własne przekonania a więc także przyznawać się do tego, że się jest masonem,

- masoneria może na łamach czasopism informować o własnym istnieniu i o zadaniach, które przed sobą stawia,

- korzystając z tego prawa, informując społeczeństwo na bieżąco zarówno o własnej działalności jak o gościach zagranicznych, którzy nas odwiedzają, burzymy legendę o masonerii jako o tajnym stowarzyszeniu. Loże masońskie istnieją we wszystkich krajach cywilizowanych, które respektują prawa człowieka. Byłoby rzeczą dziwną gdyby w Polsce, ojczyźnie tysięcy masonów, których działalność patriotyczna i wkład do kultury w XVIII, XIX i XX ww budzą powszechny szacunek, (por. biogramy wolnomularzy w Polskim Słowniku Biograficznym"), - nie kontynuowano tej tradycji.

Dla filozofii pojęcie "obecności" mieni się bogactwem licznych znaczeń. Spróbujmy więc wyliczyć najważniejsze, te, które odnoszą się do “obecności wolnomularskiej" kreowanej przez "Wolnomularza Polskiego" związane z nim serie wydawnicze.

I. Powszechnie sądzi się, że coś jest obecne albo nieobecne i te dwa słowa wystarczają nam jako narzędzia opisu. Ale już w XVI wieku wielki poeta i myśliciel polskiego Odrodzenia, Sebastian Fabian Klonowie (ok. 1545-1602) dokonał wielkiego odkrycia, że “obecność" i "nieobecność" to dwa bieguny między którymi jest ogromna przestrzeń wypełniona wieloma stopniami mniejszej lub większej, rosnącej lub malejącej obecności.

Stosując te narzędzia do "Wolnomularza Polskiego" można zauważyć, że w umyśle czytelnika, który przestudiował pięć roczników i wszystkie zeszyty obu biblioteczek, treści wolnomularskie są "bardziej obecne" niż w umyśle tego, który przypadkowo przejrzał jeden zeszyt. Rozmiary "obecności wolno- mularskiej" można także mierzyć liczbą czytelników. Jeśli tych czytelników jest stu, to obecność ta jest mniejsza, niż gdyby ich było dziesięć tysięcy.

Jako Wydawca czasopisma jesteś więc tylko jednym z "architektów obecności" treści wolnomularskich w świadomości czytelników, ale rozmiary tej obecności zależą od tego, ile osób sięga po nasze wydawnictwa.

II. Niezależnie od liczby czytelników zeszyty naszych wydawnictw są "przedmiotami ergantropijnymi", w których utrwalone są nasze myśli, a to sprawia, że jesteśmy w nich realnie obecni i zawsze gotowi do spotkań.

Poszczególne egzemplarze "Wolnomularza Polskiego" i maleńkie masońskie książeczki BWM i "Ex Oriente Luxn znajdują się w bibliotekach i ktoś, kto ich dotąd nie czytał, może do nich zajrzeć i spotkać się z nami jutro, za rok albo za dwadzieścia lat.

III. Dotknęliśmy w ten sposób sprawy fundamentalnej dla antropologii filozoficznej, odsłaniając tę prawdę, że człowiek potrafi istnieć wieloma różnymi sposobami istnienia. Oprócz istnienia biologicznego, którym istnieją rośliny i zwierzęta, człowiek - jako twórca kultury, jako wytwórca rzeczy, w których umieszcza swoje myśli i uczucia, - może istnieć sposobem specyficznie ludzkim, a więc nie tylko w swoim ciele, ale także poza swoim ciałem: w wytworzonych przez siebie przedmiotach. Istnienie takie nazywamy "obecnością w kulturze".

IV. Od czasów takich teoretyków masonerii jak Johann Gottfried Herder (1744-1803) z Morąga i Bronisław Ferdynand Trentowski (1808-1869) wiemy, że centralną kategoria myśli masońskiej jest pojęcie "człowieczeństwa". Dzieje filozofii mówią nam o bezmiernym bogactwie treści ukrytych w tym pojęciu. Dla wolnomularzy szczególne znaczenie mają trzy składniki:

- po pierwsze, odpowiedź na pytanie "kim jest człowiek"? Różni filozofowie dawali na to pytanie różne odpowiedzi, ale najtrafniejszą dał amerykański mason, polityk, pisarz, wynalazca piorunochronu, Benjamin Franklin (1706-1790): "człowiek jest istotą, która potrafi wytwarzać narzędzia pracy". Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, jak wielką rolę w obrzędach masońskich odgrywają młotek i kielnia, pion i węgielnica - narzędzia pracy, wytworzone przez człowieka. Masoński kult narzędzi pracy wynika z głębokiego przekonania, że prawdziwym człowiekiem jest się tylko wtedy, kiedy uczestniczy się w budowie jakiegoś wielkiego dzieła,

- po drugie, tylko dzięki pracy naszych mózgów i rąk powstają dzieła, które czynią ludzi twórcami kultury. Można zatem powiedzieć, że nasze człowieczeństwo polega na naszej aktywnej obecności w kulturze. Wynika stąd doniosły wniosek, że zebrania wolnomularzy nie są zwykłymi spotkaniami towarzyskimi, ale mają na celu zbudowanie czegoś trwałego, co wzbogaca kulturę,

- po trzecie, prawdziwego wolnomularza poznaje się po tym, w jaki sposób rozumie pojęcie człowieczeństwa. Jeżeli człowiekiem jest dla kogoś tylko ten, co należy do tej samej rasy, do tego samego narodu, do tego samego wyznania, do tej samej klasy społecznej, a do wszystkich pozostałych odnosi się z pogardą lub nienawiścią, to wiadomo, że człowiek taki nie ma nic wspólnego z masonerią. Prawdziwy mason ujmuje człowieczeństwo w sposób planetarny jako pewną ponadrasową, ponadnarodową i ponadwyznaniową całość, w której powinny być szanowane prawa każdego człowieka do życia, do wolności, do odmienności, do aktywnego uczestnictwa we wspólnej budowie kultury światowej. Dla prawdziwego wolnomularza hasła Wolności, Równości i Braterstwa Narodów nie są czczym frazesem, ale stanowią zobowiązanie do walki z takimi nikczemnymi i haniebnymi postawami jak rasizm, nacjonalizm i fanatyzm religijny. Niestety, postawy takie - prowadzące do wojen, do tworzenia obozów koncentracyjnych i komór gazowych, do zbrodni ludobójstwa - nie należą do przeszłości. W świecie współczesnym istnieją rozwijają się i dają o sobie znać codziennymi zbrodniami ruchy neofaszystowskie, organizacje terrorystyczne, fundamentaliści różnych wyznań religijnych.

V. Również w Polsce współczesnej działają - z coraz większą bezczelnością i bezkarnością - siewcy nienawiści rasowej, narodowej i wyznaniowej, którzy dysponują nie tylko bojówkami, ale także środkami masowego przekazu, takimi jak radio i prasa codzienna.

W tej sytuacji, jeśli masonerii polskiej można postawić jakieś zarzuty, to przede wszystkim ten, że nie widać jej aktywnego zaangażowania w walkę z tymi zjawiskami. Że nasz głos brzmi zbyt cicho. Że nie widać "obecności wolnomularskiej" w Polsce. Że nie potrafimy kształtować opinii publicznej w duchu tolerancji. Że nie potrafimy zorganizować potężnego ruchu oporu przeciwko odradzającym się postawom faszystowskim i hałaśliwemu awanturnictwu politycznemu.

To prawda, że jest nas mało i nie dysponujemy środkami umożliwiającymi działanie w takiej skali, jaka jest w tej chwili niezbędnie potrzebna. Nie nasza to wina, ale tych tysięcy ludzi światłych, którzy mają podobne poglądy, lecz rozmaite opory powstrzymują ich przed aktywnym zaangażowaniem się w działalność wolnomularską.

VI. Tym bardziej więc należy cenić fakt, że odpięciu lat ukazuje się "Wolnomularz Polski". Można mieć wiele uwag krytycznych co do treści niektórych artykułów, a także i przede wszystkim zasadnicze zarzuty, że ukazuje się zbyt rzadko, że nakład jest zbyt niski, że nie potrafiliśmy zorganizować sieci rozprowadzania w taki sposób, aby każdy egzemplarz docierał do tych czytelników, dla których jest wydawany. Ale mamy czasopismo, które ujawnia nasze istnienie, informuje o naszych ideach i działaniach, sygnalizuje obecność wolnomularstwa w Polsce i w myślących głowach musi rodzić się wniosek, że rozmiary tej obecności są zbyt małe.

VII. Rozmiary obecności wolnomularskiej nie zależą od ilości uczniów, czeladników i mistrzów. Oczywiście należy dążyć do powiększenia składu osobowego i ogarnięcia siecią lóż wszystkich województw, ale skuteczność naszego działania zależy nie od ilości, lecz od jakości inicjowanych. Nie masa ludzi i nie środki finansowe będą decydować o wynikach działania polskiej masonerii, ale posiadany i w pełni wykorzystywany potencjał intelektualny.

Najważniejszym naszym zadaniem jest wytwarzanie myśli. Wiemy wprawdzie, że to nie myśli rządzą światem, ale interesy wielkich mocarstw i międzynarodowych koncernów. Mimo to jest rzeczą pewną że bezmyślność - przejawiająca się w produkowaniu broni masowej zagłady, niszczeniu środowiska, wojnach religijnych i konfliktach plemiennych - prowadzi nieuchronnie do katastrofy planetarnej. I jest rzeczą pewną, że jeśli jeszcze można uratować świat i trochę go udoskonalić, to najwięcej mogą zdziałać rozumne myśli trafiające do serc.

Wynika z stąd wniosek, że obecność wolnomularska" to przede wszystkim obecność rozumnej myśli. Tylko te loże są prawdziwymi lożami masońskimi, w których rodzą się nowe myśli, pomysły, projekty, które sprawią, że w życiu naszego kraju i w życiu całego świata będzie więcej wolności, więcej sprawiedliwości, więcej braterstwa i więcej szczęścia. Że będzie się żyto bezpieczniej i piękniej, że będą powstawały dzieła nadające życiu ludzkiemu godność i sens.

Istnienie "Wolnomularza Polskiego" i związanych z nim wydawnictw (zwłaszcza Ex oriente lux) stwarza możliwość przepływu takich myśli między lożami i może poważnie zwiększyć siłę oddziaływania myśli wolnomularskiej na społeczeństwo.

I oto właśnie chodzi. Spotykamy się, rozmawiamy, przyjaźnimy, ale liczyć się będzie tylko to, co po nas zostanie: rodzące się w czasie spotkań myśli, wydrukowane, trafiające do umysłowi serc, mające swój udział w doskonaleniu świata.

Andrzej Nowicki

 

07

Paź

WSTAJEMY Z KOLAN PDF Drukuj Email
Wpisany przez Leon Baranowski, Buenos Aires, Argentyna   

Mirosław Kokoszkiewicz, Warszawska Gazeta, nr 38, 20-26.09.2019 r.

Obchody 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej przejdą do historii, a już dziś są dowodem na to, że Polska naprawdę wstaje z kolan. Niemcy z kolei mają wielki problem, o którym usłyszał cały świat. Nie można aspirować do przywództwa w Europie i przedstawiać się jako państwo demokratyczne, praworządne i strzegące praw człowieka, jeżeli nigdy nie zadośćuczyniło się za zbrodnie, zniszczenia i zagarnięte mienie swojej największej ofierze, jaką jest Polska.

Więcej…
 

05

Paź

Kolejny antypolski paszkwil PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Jan Piński, Warszawska Gazeta, nr 32, 9-15.08.2019 r.

Powstał film na podstawie kłamliwej, polakożerczej książki Jerzego Kosińskiego.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 19 Wrzesień 2019 06:46
Więcej…
 

04

Paź

Cmentarze żydowskie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Dla kultury wszystkich czasów i na całym świecie cmentarze są miejscem szczególnym. Stanowią bowiem o stosunku żyjących do przeszłych pokoleń, do tradycji, do wartości przejętych po ojcach. Są też wyrazem odniesienia do przyszłości, tej przyszłości, która wykracza poza ramy doczesne. Są wreszcie cmentarze pomostem łączącym kultury minione, wymarłe czy wymordowane z ludźmi żyjącymi dziś — opowiadają o światach, o ludziach i przeszłości, która już nie powróci. Cmentarze żydowskie łączą wszystkie te elementy w sposób szczególny. Stojąc dziś wśród grobów i ruin jesteśmy często zdumieni innością tych miejsc, ich specyficznym klimatem tak kontrastującym ze wszystkim co nas na co dzień otacza. Trudno nam dociec i zrozumieć sploty myśli i wydarzeń, które ukształtowały je w taki właśnie sposób.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL