Hebrew Date: 9/18/5779 > Strona główna

17

Sty

Natan Alterman: TRZECIA MATKA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Matki śpiewają. Śpiew matek słyszę.

Grom runął pięścią. Jak kamień w wodę.

Po pustych ulicach maszerują w ciszy

Latarnie rudobrode.


Jesień nieszczęsna, umęczona jesień

I beznadziejnie deszcz mży.

Bez świecy na oknie i bez światła na świecie

Śpiewają matki trzy.


I powiada ta pierwsza:

O tej zjawia się porze —

Drugiego mi takiego pokażcie!

Płynie okręt, płynie przez spokojne morze,

A mój syn powieszony na maszcie.


I powiada ta druga:

Syn mój olbrzym i milczek

A ja tu na święto mu szyję koszulę.

Przez polne idzie drogi. Kroki jego słyszę.

A w sercu niesie ołowianą kulę.


A ta matka, ta trzecia, tylko wodzi oczyma —

Nic droższego nad niego nie miałam.

Jakże iść mu na przeciw, kiedy nigdzie go nie ma,

Nie wiem, gdzie się me dziecko podziało.


I łza wtedy gorąca spływa z oczu jej smutnych

Może jeszcze nie spoczął, a może

W pocałunkach przemierza, jak błędny pokutnik,

Ścieżki świata twojego, mój Boże.


Z hebrajskiego przełożył: Natan Gross

Więcej…
 

15

Sty

Porządkowi krakowskiego getta PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

DoRzeczy, dodatek „Historia”, nr 12/ grudzień 2018 r.

Pomoc w wyłapywaniu ukrywających się Żydów nie uchroniła policjantów z krakowskiego getta. Poszli na śmierć razem z innymi ofiarami Holokaustu

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 03 Styczeń 2019 07:20
Więcej…
 

10

Sty

Szaul Czernichowski: WIERZĘ PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Śmiej się, śmiej się z moich marzeń —

Tak powiada ten, co śni,

Śmiej się, że w człowieka wierzę

I że jeszcze wierzę ci.


Śmiej się, bo złotemu cielcu

Nie sprzedałem duszy mej,

Bo ja w ludzkość jeszcze wierzę,

W moc i siłę ducha jej.


Siła ducha zrzuci więzy,

Wzniesie go pod szczyty nieb.

Praca rąk zapewni przyszłość.

Duszy wolność, ciału — chleb.


Śmiej się, bo ja w przyjaźń wierzę,

Wierzę też w braterstwo serc.

Serce sercu da nadzieję

I wspólnoty losów więź.


Wierzę też w szczęśliwą przyszłość,

Choć daleki jest ten dzień,

Lud ludowi rękę poda

I zniknie wojny cień.


Pokolenie przyjdzie nowe

I wytryśnie życia zdrój.

Wówczas skruszy swe kajdany,

Światło ujrzy naród mój.


Nowy człowiek w nowym kraju

Będzie tworzyć, kochać, żyć,

Z pełnych, wartkich źródeł ducha

Nieskończenie będzie pić.


Wówczas spod poety pióra

Nowa pieśń popłynie w świat.

Jemu to, młodemu — w wieniec

Z mego grobu wplotą kwiat.


Tłumaczyła z hebrajskiego: Szoszana Raczyńska

Więcej…
 

08

Sty

Diabelski plan Niemców PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

DoRzeczy, dodatek „Historia”, nr 12/ grudzień 2018 r.

Są rówieśnikami, obaj przeżyli zbrodnie likwidacji gett w Krakowie i Łodzi. Po latach szczerze opowiadają o tragedii życia za murami i o roli policji żydowskiej

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 03 Styczeń 2019 07:20
Więcej…
 

04

Sty

Memoriał Dmowskiego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Leon Baranowski, Buenos Aires, Argentyna   

DoRzeczy, dodatek „Historia”, nr 12/ grudzień 2018 r.

Zawsze w różne rocznice czy święta staram się zerknąć do źródeł. Niby znanych, wielokrotnie odczytanych, przeżutych, ale wciąż - w takich okolicznościowych momentach - robiących na mnie spore wrażenie.

Więcej…
 

03

Sty

Masoneria trzęsie portkami PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

Warszawska Gazeta, nr 51, 21-27.12.2018

„Wytrwałym Przyjaciołom i Zjednoczonej Gwieździe Vesone grożono opanowaniem ich zborów” - poinformowali na swoim blogu masoni Loży Wielkiego Wschodu Francji. Wolnomularze są coraz bardziej przerażeni ruchem „żółtych kamizelek” który - o czym mało się mówi - obwinia również masonerię za kryzys, jaki dotknął Francję. Delegalizacja, a wręcz likwidacja masońskich lóż jest coraz częściej wysuwanym postulatem przez „żółte kamizelki”.

Opracował: Aron Kohn, Hajfa – Izrael

 

03

Sty

Chaim Nachman Bialik: DO PTASZYNY PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Witaj-że, witaj, ptaszyno kochana,

Z oddali przybywasz z powrotem.

Czy wiesz, jak przez długie zimowe miesiące

Tęskniłem za twoim świergotem.


Zaśpiewaj, opowiedz, ptaszyno ma droga,

O kraju dalekim i cudnym.

Czy tam, na tej ziemi tak ciepłej i pięknej

Też mnożą się biedy i trudy?


Czy niesiesz ukłony od braci z Syjonu

Dalekich a bliskich mej duszy?

Szczęśliwi! czy wiedzą, jak trudno mi tutaj

Jak ciężkie tu znoszę katusze?


Czy wiedzą, że wciąż i z każdego zakątka

Czyhają tu na mnie wrogowie?

O ptaszku! niech głos twój o kraju czarownym,

O wiośnie wieczystej opowie.


Czy niesiesz mi echa z melodii tej ziemi

jej lasów, jej pól i jej szczytów?

Czy Bóg miłosierny ożywił już Syjon,

Czy tylko grobami okryty?


A góry brzozowe, a łąki kwieciste

Czy toną w pachnącej zieleni?

A Liban drzemiący, prastary wśród lasów

Czy już się obudził z uśpienia?


A rosa, czy spływa perłami z Hermonu,

Czy łzami srebrnymi się zrasza?

A jak się ma Jordan i nurt jego bystry,

A każdy pagórek jak ma się?


Czy z gór już ustąpił ten obłok straszliwy

Co cienie śmiertelne rozsiewał?

Wszak moi ojcowie tam żyli, umarli,

O, śpiewaj mi o nich, o, śpiewaj!


Czy jeszcze nie zwiędły te kwiaty pachnące.

Co ręce me ongiś sadziły? —

Pamiętam te czasy, gdy kwitłem jak one,

A teraz jam stary, bez siły.


Opowiedz, ptaszyno o każdym ździebełku

I o tym, co trawy szeptały.

Czy może niedługo już zboża i niwy

Jak lasy tam będą szumiały.


A bracia, co w pocie orali i siali

Czy plony ze śpiewem zwozili?

O, gdybym miał skrzydła, poleciałbym zaraz

Do kraju migdałów, daktyli.


A cóż ja, ptaszyno powiedzieć ci mogę,

Co z ust mych usłyszeć byś chciała?

W tej mroźnej krainie nie pieśni usłyszysz,

Lecz lament, westchnienia i żale.


Czy mam ci wymienić te krzywdy ogromne,

O których już w świecie wiadomo?

Któż zliczyć potrafi te biedy i trudy

I łzy, co panują w mym domu?


Więc porzuć mój namiot, ptaszyno szczęśliwa

I leć, aby świat rozweselić.

Wszak gdybyś została, płakałabyś gorzko,

Bo los mój musiałabyś dzielić.


Nie skargi i żale, nie łzy i westchnienia

Mym bólom nie ulżą, niebogo.

Ma dusza rozbita, me serce skrwawione,

Me oczy już płakać nie mogą.


Już łez mi nie starcza, już bóle stępiały,

Rozpaczy mej nie ma już końca —

Więc bądź zdrów, mój ptaszku, ty wzlatuj wysoko

I śpiewaj dla nieba i słońca!


Tłumaczyła z hebrajskiego: Szoszana Raczyńska

Ostatnio zmieniany w Środa, 28 Listopad 2018 08:19
Więcej…
 

02

Sty

Służba Porządkowa w Warszawie: Dobrzy i źli policjanci PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   

DoRzeczy, dodatek „Historia”, nr 12/ grudzień 2018 r.

Część żydowskich policjantów z getta postępowała wobec swoich rodaków brutalnie i okrutnie. Jednak wielu potrafiło zachować ludzką przyzwoitość

Więcej…
 

27

Gru

Meir Wieseltier - Mama i tata poszli do kina, liana siedzi sama na fotelu i przegląda szarą książkę PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Ilana wertuje strony, nadzy wujaszkowie

biegną tacy chudzi nago,

a ciocie także z gołą pupką

i ludzie w piżamach jak w teatrze

i gwiazdy Dawida z materiału.

A wszyscy tacy brzydcy i wychudzeni

0 oczach wielkich jak u kury.

To bardzo dziwne i tak strasznie szare.

A Ilana ma kredki czerwone, niebieskie,

zielone, żółte i różowe.

Więc idzie do swego pokoju

przynosi pudełko pięknych kredek

I z wielkim zapałem rysuje im

wszystkim okulary i śmieszne twarze.

A szczególnie temu łysemu, chudemu chłopcu

maluje wielkie, czerwone wąsiska,

a na czubku wąsa stoi sobie ptaszek.

Przekład z hebrajskiego Irit Amiel

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:04
Więcej…
 

19

Gru

Myśl Narodowa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Chciałbym zaprezentować czytelnikom kolekcję tygodników przedwojennych związanych z Romanem Dmowskim i jego ideą narodową i patriotyczna. Mój Ród od 1918 roku przesiąknięty był tymi refleksjami patriotycznymi i spowodował, że do dziś przechowaliśmy spuściznę Narodowców okresu II Rzeczypospolitej i wydawnictwa unikalne z tym związane.

De facto i po krótce to II Rzeczypospolita w 1918 roku powstała dzięki muzyce, wpływom Amerykańskim, Europejskim i pieniądzom Ignacego Paderewskiego, bojowości Józefa Piłsudskiego i intelektowi Romana Dmowskiego formującemu państwowość Polski wreszcie Wolnej.

To intelekt i myśl geniusz Romana Dmowskiego scaliła mizerię otrzymaną po trzech zaborcach, formalnie, prawnie i językowo.

Dziś na przełomie 2018 i 2019 roku nadal tkwimy w okowach komunizmu i socjalizmu ze wszech stron.

Pragnieniem moim jest aby nareszcie Polską zaczęli rządzić Narodowcy ze szpicą Młodzieży Wszechpolskiej. To jest mój cel i marzenie. Aby je spełnić fizycznie, chcę pokazać czytelnikom dorosłym i młodzieży postać Romana Dmowskiego, jego idee narodowościowe i unikalne tygodniki Myśli Narodowej. [dostępne tutaj]

Od czegoś muszę zacząć, a więc ta prezentacja pamiątek rodzinnych związanych z Narodowcami II Rzeczypospolitej niech będzie zarzewiem do uformowania Polski Patriotycznie i Narodowo bo nareszcie Polska na to zasługuje.

Cześć i Chwała!

Janusz Baranowski
- Tatar Polski, twórca Solidarności,
potomek Powstańców Styczniowych,Legionistów,
Generałów, Harcerzy, Szarych Szeregów,
Żołnierzy Wyklętych

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL