Hebrew Date: 3/5/5779 > Strona główna

13

Lis

Umarli, abyśmy żyli walni. Brońmy Orląt! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn – Hajfa, Izrael   


Ukraińscy politycy, walcząc z polskimi Iwami, wydają się co najmniej żałośni. Ale w swym chorym fanatyzmie posunęli się o krok za daleko. Lwowska Rada Obwodowa w oficjalnym zaproszeniu na Marsz Chwały Sił Zbrojnych Zachodnio- - ukraińskiej Republiki Ludowej pogardza polskimi obrońcami Lwowa. Według ukraińskich deputowanych Orlęta to „bandy miejskiej szumowiny". Podłość!

Więcej…
 

08

Lis

NAWA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Waldemar i Łysiak, DoRzeczy, NR 45/297, 5-11.11.2018 r.

Artur Oppman (Or-Ot): „A to tylko tak serce miłością przeczystą Kocha-lubi-szanuje swoją Nawę ojczystą".


Więcej…
 

07

Lis

Zelda Szneorson-Miszkowski - Dwa żywioły PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Mówi płomień do cyprysu

gdy patrzę jakiś ty spokojny

jaką dumą ocieniony

buntuje się we mnie coś

Jak można przejść przez

to straszne życie

bez odrobiny szaleństwa

bez krzty uduchowienia

bez szczypty fantazji

bez źdźbła wolności

z taką prastarą złowieszczą dumą

Gdybym mógł spaliłbym

tę organizację zwaną

pory roku

i twoją przeklętą zależność

od ziemi powietrza słońca deszczu i rosy

A cyprys milczy,

bo wie że ma w sobie szaleństwo

i wolność

i fantazję

i uduchowienie

Ale płomień nie rozumie

I płomień nie wierzy

Z hebrajskiego przełożyła Irit Amiel

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:03
 

07

Lis

Krąg polski Meira Bosaka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Pisarstwo historyczno-literackie Meira Bosaka w języku polskim uległo zapomnieniu. Prace w języku hebrajskim o charakterze polonistycznym stały się marginesem jego publicystyki i krytyki poświęconej w większości literaturze hebrajskiej. Jest Bosak przede wszystkim hebrajskim poetą — trzynaście wydanych tomików wierszy składa temu niezaprzeczalny dowód — jednocześnie historykiem literatury hebrajskiej i jej związków z literaturami obcymi. Od czasu do czasu sygnalizuje poszczególnymi publikacjami, że jest również historykiem sensu stricto — Żydów w Krakowie. Wyłącznie i jedynie.

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:05
Więcej…
 

07

Lis

Meir Bosak PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Jeszcze lata nieliczne...

Jeszcze lata nieliczne jak słońca

płonące zapadają

i ostatniego ze świadków

ich popioły wchłoną.

Na tym co w wiatr się zmieniło

pomnik ciszy narośnie

nie stanie więcej warg drżących

ni uszu pragnących ucieczki.

W milczeniu półek i kurzu

spoczną księgi

a to co ogień napoczął

mole dogryzą do końca.

Tylko garstka grzebiących w ruinach

czasów czerniom płomieni naprzeciw

jak żona Lota

na Morza Ciszy wybrzeżu

stanic.


Z poematu Na napiętej linie

Punkt biały i nieskończoność

Z Arki była posłana.

Pod jej skrzydłami milczenie

błot otchłannych. Wiedziała

potopu nadszedł kres.

Ale już wkrótce

za chwilę

i dla jastrzębia się przestwór roztworzy.

Wie i z drogi zawraca.

Milczenie pod skrzydłami

A w dziobie oliwki gorzki liść.

Wie — nie wie —

przed jastrzębiem w ucieczce

schronienia w skalnej szczelinie

poszuka a tam —

wężowe ślepia ogniem zioną.

1 Sem tam jest i Cham i Jefet.

1 są dni Miecza, Krwi i Ognia

- koła w kolasie Historii —


I ponad Ścianą, która milcząc pnie się

Nieskończoności naprzeciw,

W mroku jak księżyc wzlata.

Jak Szechina oczekująca

Wybawiciela w Golusie.


Dokąd ?

Noc na głowę mą spłynie

kolorowe lampiony w konaniu

I domki z kart

W rozpadzie —

Tylko Ty, gwiazdy i ja.

Z lotu w chaos wróciła

umęczona gołąbka Noego

„Nad twą werandą Wielki Wóz

czeka w ciszy

i Mlecznej Drogi most".

— A poza nimi? — zapytam —

Czyż w otchłaniach nicości wszystko to

sztuczne ognie?

Gołąbka biała wśród nocy,

księżyc i chmury

nad śladów cienia szukającymi

w pomroce.

Komar w ciemnościach, cisza,

Gwiazdy — rój iskier.

Wielki Wóz czeka.

Dokąd prowadzi ten most?


Tu

Toż pod tych gwiazd nieboskłonem

z nieskończoności płynących w nieskończoność

usłyszał głos ...

... A jeśli powiem: jako gwiazda co spala się by mroki

rozjaśnić wędrowcom —

— Czy pójdziesz Abrahamie?

A jeśli powiem: jako proch ziemi,

jako ziarnko piasku

jedno z dziesiątek dziesiątków tysięcy

naprzeciw szumom wielkich milczących odmętów

zalewem ziemi grożących

a ono wałem dla fal czy pójdziesz?

A jeśli najdroższego ci z ludzi zażądam

- Czy pójdziesz Abrahamie?

Toż pod tych gwiazd nieboskłonem

do niego był głos.

Wstał rankiem wziął syna swego jedynego

i drew naciosał pod ofiarę.

Przełożył z hebrajskiego Natan Gross

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:05
 

31

Paź

Getta – likwidacja od 1942 roku PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Okolica warszawy – miasteczka

Rozkaz Hitlera, że rok 1942 ma być rokiem wyniszczenia ludności żydowskiej, był przez jego podwładnych wykonany z największą dokładnością i... barbarzyństwem nieznanym w dziejach ludzkości.

Po zakończeniu pierwszego etapu „akcji” wysiedlenia w warszawskim getcie, w czasie kiedy wywieziono do Treblinki blisko pół miliona Żydów, przyszła kolej na miasteczka dystryktu warszawskiego. „Fernichtungs Komando” udaje się do okolicznych miejscowości i rozpoczyna się „taniec czarownicy”. Na pierwszy ogień idą getta Otwocka, Falenicy, Rembertowa, Mińska Mazowieckiego, Siedlec, Mordów i Kosie.


Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:06
Więcej…
 

26

Paź

CZY POLACY MORDOWALI ŻYDÓW? ŻYDOWSCY KONFIDENCI HITLERA. GDY POLACY MORDOWALI ŻYDÓW. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Działalność żydowskich konfidentów Gestapo z grupy Lonka Skosowskiego, i innych siatek żydowsko - niemieckich agentów, rychło przyciągnęła uwagę AK, zarówno na szczeblu Komendy Głównej jak i lokalnym. Podobnie inne organizacje podziemne zwróciły pilną uwagę na działalność żydowskich konfidentów, przykładem może tu być. komunistyczne podziemie (PPR, GL potem AL), które trudno posądzać o wrogość do Żydów.

Więcej…
 

25

Paź

Wolna Polska 100-lecie. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Na 11 listopada wszystkie prawicowe ugrupowania mają "gęby" pełne frazesów o pamięci narodowej, o zwycięstwie. Z tych opowieści nic nie wynika poza czczą gadaniną. Nasza grupa Polaków przed tym Cudnym Świętem dokonała pracy u podstaw.

Więcej…
 

24

Paź

Jehuda Amichaj - Turyści PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Składają nam wizyty kondolencyjne.

Siedzą w Jad Waszem, żałobnieją

pod Ścianą Płaczu

Śmieją się za kotarami swoich hoteli.

Fotografują się z naszymi słynnymi zmarłymi

przy Grobie Racheli

Herzla i na Wzgórzu Amunicji.

Opłakują urodę i bohaterstwo naszych chłopców,

pożądają dzielności naszych dziewcząt

i wieszają swoją szybko schnącą bieliznę

w chłodnych, niebieskich łazienkach.


Usiadłem kiedyś na schodkach u bramy do Wieży Dawidowej, obok siebie postawiłem dwa ciężkie kosze. Stała tam grupa turystów wokół swego przewodnika, a ja służyłem im jako punkt orientacji. Widzicie tego człowieka z koszami? Po prawej stronie jego głowy to arkada z czasów rzymskich. Po prawej stronie jego głowy. Ale on się porusza, on się porusza! A ja sobie pomyślałem: zbawienie nadejdzie dopiero wtedy, gdy im powiedzą: Widzicie tę arkadę z rzymskich czasów? Nieważne: ale tuż pod nią, z jej lewej strony, siedzi człowiek, który kupił warzywa i owoce dla rodziny.

Z hebrajskiego przełożyła Irit Amiel

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:03
 

24

Paź

Piotr Matywiecki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Widzę gałąź kwitnącą

1

Gołębica wyfrunęła,

przeleciała światem pustym,

nie znalazła żywego ducha

i wróciła do ręki.


Była życiem na dłoni!


Noe ocalał

i wypuścił gołębicę ocalenia.

Wróciła ze świata czystego

z zieloną gałązką.


Wyfrunęła trzeci raz

I nie wróciła do ocalonego.

Polatuje

skrzydlatym Dzisiaj nad ziemią!


2

Dzisiaj jest wczoraj,

dzisiaj jest jutro.

A teraz nic nie ma?

— Nie wie czy błądzi,

bo nie wie gdzie

krąży nietutejsza.

Zamyślona wschodem słońca

krąży niewczesna,

niebem prześwietla ziemię

i szuka jej za późno.


Pręgami źrenicznego światła

schodzi po swoim spojrzeniu

aż do wyczerpania ciemności.

Nie wraca —

już wszystko jest nigdzie.


3

Nigdzie krążąca

zgubiła

gałązkę zieloną!


Bóg ją odnalazł,

urodził na ziemi

i zakwitła przed oczami

swojego proroka.


„Co widzisz Jeremiaszu?

— Widzę gałązkę migdałową,

kwitnącą, czującą.

— Dobrze widzisz, Jeremiaszu,

bo czuwam nad słowem

i czuję gałązką

aby dźwięczało i kwitło

aby dźwięczała i kwitła.”


— Do dzisiaj...


4

Pośrodku kwitnienia kolorów

zmrok mnie zmorzył

a kiedy się jutro ocknąłem

było ciemno.


I wtedy urodziło się moje oko —

biała gołębica z szarymi plamami.


Biel przeszła mimo.

Szare plamy czekały —

stworzyły postać innej,

ciemnej gołębicy.


5

Znalazła się i zgubiła

gołębica biała. Szare plamy

na skrzydłach budziły się.

Biel śpiąca dłużej

przeszła po chodniku.


Mówiłem wszystkim o gołębicy,

chciałem ją zatrzymać.

Mowa mnie zatrzymała a gołębica

minęła się z moim sercem.

Ciemność wróciła.


6

Bóg

twardo

ciężko


bezbarwną falą

nowego potopu


zabił przezroczysto

i wskrzesił kolorowo

ziemię bez gołębicy

i bez czującej gałązki

bez głoski czuwającej.


Ostatnio zmieniany w Wtorek, 28 Sierpień 2018 06:05
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL