Hebrew Date: 12/19/5780 > Strona główna

23

Cze

Z poezji żydowskiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   

Chana Senesz (1921-1944) poetka, urodzona w Budapeszcie. Córka pisarza Beli Senesz.a (1874-1929). Przybyła z matką do Erec Israel w 1939 osiadła w kibucu Sdot Jam. W marcu 1944 r. Chana Senesz, jako członek Hagany, zgłosiła się do oddziału spadochroniarzy. Wylądowała w Jugosławii, przekroczyła granicę okupowanych Węgier. Została aresztowana i stracona.

Latarenka

W pożodze wojennej i w łunie pożarów

Pośród dni burzy srogiej i krwawej

Zapalam światełko mej latarenki

I szukam, szukam Człowieka.

Więcej…
 

19

Cze

POLSKIE ULICE W IZRAELU PDF Drukuj Email
Wpisany przez Leon Baranowski, Buenos Aires - Argentyna   

Warszawska Gazeta, nr 22, 29.05-4.06.2020 r.

Jeżeli autor w tytule artykułu używa zwrotu „nowa genialna teoria spiskowa" a spiskowa znaczy tyle, że naukowo SI tłumaczy istnienie/występowanie nieczystych sił i mechanizmów, a potem autor nazywa ją bzdurą, to artykuł jest bzdurny, gazeta z ulicy Czerskiej idiocieje, jej redaktorzy także, ukradła mi kilka minut czasu, więc niech was wszystkich na Czerskiej weźmie maleńka epidemia cholery.

Więcej…
 

16

Cze

Odrodzenie masonerii na Litwie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Wolnomularz Polski, nr 37, styczeń-marzec 2003

Z ojczystych stron Adama Mickiewicza i Tomasza Zana dochodzą nas znów interesujące wieści. Jak mogliśmy przeczytać w listopadowym numerze znakomitego, austriackiego pisma wolnomularskiego „Blaue Blatter”, które z kolei powołuje się na szacowny hamburski organ „Hanseatisches Logen Blatt” (nr 10/2002) — na Litwie powstaje pierwsza po drugiej wojnie światowej Wielka Loża.

Braciom litewskim, oraz wspomagającym ich braciom niemieckim, a w szczególności loży o symbolicznej nazwie „Die Briickenbauer”, czyli „Budowniczowie Mostów”, redakcja „Wolnomularza Polskiego” przesyła z tej okazji braterskie pozdrowienia i gratulacje.

***

Więcej…
 

15

Cze

Pamięci Bohaterskich Dzieci Polskich PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   

Szare szeregi - I iść będziemy w Polskę szarymi szeregami, i będzie Bóg z nami i naród z nami - tymi słowami zaczyna się hymn Szarych Szeregów. Była to pierwsza zbrojna organizacja podziemia na okupowanych terenach. powstała z ZHP i w dniu 27 09 1939 r. powołana przez Naczelną radę harcerską. Nazwa szare szeregi przyjęta oficjalnie dopiero w 1940 r. po akcji harcerzy z hufca Poznańskiego. Ale nie to jest istotne do walki przystąpiły druhny i druhowie wręcz dzieci po 13-14 lat wierni rocie harcerskiej przysięgi. Nie było jeszcze wówczas Armii krajowej, a oni już walczyli. Brali udział w walkach od pierwszego dnia wojny, obrona Katowic i wierzy spadochronowej, obrona Warszawy Grodna przed sowiecką zarazą. Wchodzą w konspiracje, kiedy broni się jeszcze Hel, działa samodzielna grupa Polesie te dzieci już są gotowe do działania. Budują szybko struktury i już posługują się kryptonimami np. Główna Kwatera to pasieka, Chorągwie to ule, Hufce to roje, drużyny to rodziny, zastępy pszczoły.

Więcej…
 

12

Cze

CO TO JEST TA „TRÓJKA"? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn, Hajfa – Izrael   

Aldona Zaorska, Warszawska Gazeta, nr 22, 29.05-4.06.2020 r.

Zarząd Polskiego Radia wykazał się dużą naiwnością, jeśli chodzi o Program Trzeci. Radiowa Trójka od dawna była przechowalnią starego medialnego układu i nie trzeba było geniusza, żeby wiedzieć, że to szambo pewnego dnia wybije. No i wybiło. Dziś apolityczni dziennikarze Trójki stają w szeregach opozycji i krzyczą o cenzurze, PRL i upolitycznieniu „kultowej" stacji. A redaktor Tomasz Lis wieszczy, że młodzież PiS-owi „zniszczenia" Trójki nie daruje. Najśmieszniejsze jest, że oni wygłaszają te oświadczenia na serio, a mainstreamowe media podniecają się kolejnymi nazwiskami, które stację opuściły, zapowiadając; że to koniec „Trójki" jaką znamy. Jeśli tak, to wypada tylko powiedzieć - na szczęście.

Ostatnio zmieniany w Piątek, 05 Czerwiec 2020 11:28
Więcej…
 

09

Cze

Na chodniku PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Abramowicz, Antwerpia   

Izzak Baszewis Singer

W sobotę, po „czulencie” Blimełe, córka Fiszla, rabinowa Jentł i niewiasta o imieniu Genendł siadały na ławce i zaczynały opowiadać sobie zasłyszane i zapamiętane historyjki lub wydarzenia. Z całej tej trójki jedynie Blimełe nosiła na głowie perukę z jedwabnych nitek. Miała na sobie starą wysłużoną suknię, jeszcze z wyprawy ślubnej. Miała krzywy, mały nosek i spiczasty podbródek. Jej oczy sprawiały wrażenie skośnych. Blimełe była członkinią Bractwa Pogrzebowego „Chewra Kadisza”. Zajmowała się myciem ciał zmarłych kobiet przed złożeniem ich do grobu. Szyła też całuny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Do cięcia płótna nie używała nożyc. Wystarczały jej ręce. Rozerwane płótno zszywała szerokim ściegiem, który zyskał miano „sobotniego ściegu”. Podczas szalejącej w mieście epidemii cholery chodziła od domu do domu i nacierała spirytusem ciała chorych. Naczelny lekarz miasta doktor Czaplicki ostrzegał ją, żeby tego nie robiła, bo może się zarazić i umrzeć, ale ona uparcie i niezmiennie odpowiadała mu: Młodsi ode mnie umarli.

Więcej…
 

02

Cze

Masoneria i Muzyka przyszłości PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Iwona Agnieszka Siedaczek, Wolnomularz Polski, nr 37, styczeń-marzec 2003

Ludomir Michał Rogowski (1881-1954)

Mojej Drogiej Basieńce, która w 1988 roku podarowała mi „Muzykę przyszłości” L. M. Rogowskiego

Lubelska Starówka i jej okolice, które jako mieszkanka Lublina odwiedzam często, mieszczą w sobie pamięć wielu niezwykłych ludzi, którzy tam się urodzili, mieszkali, a których nazwiska weszły na stałe do historii kultury. Poczynając od poety łacińskiego Sebastiana Fabiana Klonowi ca, poprzez muzyków — skrzypków Stanisława Serwaczyńskiego i Henryka Wieniawskiego, oraz jego brata Józefa - pianisty, pisarzy - Andrzeja Struga, Wincentego Pola, malarza Władysława Czachórskiego, dojdziemy do tablicy wmurowanej w elewację starej i pięknej kamienicy Pod Czarnym Orłem. Tablicę poświęcono pamięci urodzonego w tym miejscu późniejszego kompozytora, dyrygenta i pisarza — Ludomira Michała Rogowskiego w stulecie jego urodzin — w 1981 r.

Więcej…
 

25

Maj

Z poezji Żydowskiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aaron Baranowski, Londyn – Wielka Brytania   

Budapeszt 1992

Itamar Jaoz-Kest

Sam,

w hotelu gdy światło

pali się jeszcze na korytarzach jak w katakumbach

kraju utraconego w niespodziewanych mgłach.

I tylko krzyże miasta ślą myśli ku Dunajowi

w oczekiwaniu nocnego ciepła ludzkiego,

w chwili gdy hałas z zewnątrz huśta drzwiami

jak obudzony Golem w wędrówce:

I oto ja, nieproszony gość, jakby

jedyny ocalony w tym mieście,

jedyny świadek tamtego świata,

odziany jestem w kolczasty drut i jak kuglarz

ukrywam języki ognia pod odzieżą —


Lecz inaczej niż moja matka,

której nienawiść spaliła

we śnie kraj jej pochodzenia —

Ja nie żywię urazy!


Moje łóżko w przypadkowym hotelu

jest jak okręt uchodźców

ruszający w drogę —


I gotów jestem do ucieczki bez powrotu.


ITAMAR JAOZ-KEST, ur. w 1932 roku na Węgrzech. W czasie wojny deportowano go wraz z rodzicami do Bergen-Belsen. Do Izraela przyjechał w 1950 roku.

Wydawca i redaktor wydawnictwa i pisma „Eked”. Debiutował w 1957 r. antologią poezji. Opublikował własny „Wybór wierszy” i inne tomy własnych wierszy. Tłumaczy poezje z węgierskiego. Zwolennik tzw. poezji dwóch źródeł.


Ta palma o pochyłym grzbiecie

Natan Jonatan

Wsłuchaj się w gruchanie wiejącego wiatru. Jak Golany

zapaliły się w ognia płomieniach. Teraz ten pożar

aksamit cyklamenów

czas objął kochającą ręką.

Patrz na Twój kraj, ten bolejący. Dotknij go

wyszepcz jego imię. U brzegów mórz leży samotnie

niepocieszony. Kwiaty jego zmieniły się w kamienie.

Czasami na wieczornym niebie przemknie żurawi

klucz podążający na południe. I palma ta z Racheli

pieśni, ta palma o pochyłym grzbiecie.

Zmierzch wkrada się wtedy w Twe namioty. Złoto

ciężkiego światła opuszcza powieki i deszcz zwilżający

pola, z warg zmywa ślady soli.

Nie pocieszenia szukasz, tylko by nie zapomnieć

niedokończonych wierszy

drzewa, które już nie powróci

w kwiecie.


NATAN JONATAN, ur. w 1923 roku w Kijowie, przybył z rodzicami do Palestyny mając dwa lata (w 1925 r.).

Z wykształcenia i z zawodu był wychowawcą. Debiutował w 1941 r. Od tego czasu wydał wiele zbiorów własnych wierszy i stał się jednym z najpopularniejszych poetów. Jest redaktorem w wydawnictwie „Sifriat Poalim”.

Obecnie jest Prezesem Związku Pisarzy Hebrajskich.

Aaron Baranowski, Londyn – Wielka Brytania


 

19

Maj

Sztuka królewska na Ukrainie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Adam Witold Wysocki, Wolnomularz Polski, nr 37, styczeń-marzec 2003

Serdeczny mój przyjaciel z Wiednia, prezydent UFL-Austria Br:. ADI P. przysłał mi niedawno 20 numer znakomicie redagowanego austriackiego wydawnictwa „QUATU0R CORONATI — Berichte”. Jest to wydawnictwo działające pod auspicjami Wielkiej Loży Austrii. Publikuje systematycznie wyniki prac, głównie natury historycznej, prowadzonych przez austriackie tzw. „Loże Badawcze” („Forschungslogen”), zajmujące się różnymi problemami, tak z dziejów wolnomularstwa, jak i zjawisk współczesnych, widzianych oczyma dzisiejszych masonów. W numerze 20 opublikowano obszerny esej dotyczący dziejów masonerii na Ukrainie.

Więcej…
 

16

Maj

Pozdrowienia z Rosji od Triszki - Iriszki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Moja kochana żona Irina Zacharowa przysłała mi swoje refleksje o stosunkach polsko - rosyjskich. Jest Żydówką, Białorusinką i Rosjanką. Jest mądra i piękna, i widziała trochę świata, i władców marionetek.I dotknęła ich palcem, i powąchała co oni za ptice są. Ma takie spojrzenie i takie źródła jak wskazuje. Postanowiłem opublikować jej tekst dla refleksji wszelakich. Stary Wredny Jewrej.

J. Baranowski.

Ostatnio zmieniany w Wtorek, 26 Maj 2020 05:51
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL