Hebrew Date: 11/11/5781 > Strona główna

04

Maj

Bołtup PDF Drukuj Email
Wpisany przez Rami Abramowicz Młodszy   

Według Czesława Jankowskiego Bołtup leży „wśród posępnej, lasami i moczarami pokrytej, niskiej okolicy”. Tenże autor pisze dalej, że niewielki tamtejszy folwark należał w XVI w. do rodziny Szaszkiewiczów, a następnie do Malijewiczów. Józef Eliasz Malijewicz (a może Malijewski h. Mora?) drogą systematycznych zakupów znacznie powiększył obszar majątku, dołączając do Bołtupia sąsiednie folwarki, w tym Strzałkowszczyznę od Strzałkowskich, Banilewszczyznę od Banilewiczów, Siekierzyszki od Siekierków itd. Testamentem swym sporządzonym w 1698 r. mocno powiększone dobra bołtupskie, obejmujące już wówczas 150 włók, Józef Małijewicz zapisał Michałowi Wilamowiczowi h. Ogończyk, miecznikowi oszmiańskiemu, żonatemu z Anną Gizbert-Studnicką. Legowana jemu majętność, wprawdzie rozległa, została jednak tak przez wojny szwedzkie zniszczona, a poza tym tak obciążona długami, że tylko dzięki posagowi żony Wilamo- wicz był w stanie zaprowadzić w gospodarstwie porządek i oczyścić je z ciążących na nim długów. Kosztowało go to 26 416 złp. W kolejnym, własnym testamencie z 1705 r. przekazał on Bołtup żonie, która jako bogata wdowa wyszła powtórnie za mąż za Aleksandra Beniamina Abramowicza, cześnika oszmiańskiego. Przeżywszy także i drugiego męża, Anna Abramowiczowa w 1743 r. podarowała Bołtup z należącymi do majątku wsiami i folwarkami swemu bratankowi Krzysztofowi Gizbert- Studnickiemu, strażnikowi oszmiańskiemu, ożenionemu z Marianną z Żydowiczów. Ci jednak długo odziedziczonych dóbr nie zatrzymali, lecz w 1760 r. sprzedali je Franciszkowi Wereszczace, podczaszemu woj. nowogródzkiego, żonatemu z Zofią Radzimińską-Frąckiewicz. Będąc właścicielem wielu innych dóbr, Wereszczaka nie osiedlił się w Bołtupiu, mimo że istniał tam jakiś dom mieszkalny „z piecami kaflowymi i szybami o białym szkle w ołów oprawnymi”, lecz nowo nabyty majątek oddał pod opiekę ekonoma.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:30
Więcej…
 

30

Kwi

Pisarz swojego języka PDF Drukuj Email
Wpisany przez ram   

Wojciech Engelking, Newsweek, nr 3, 18-24.01.2021 r.

Szmuel Josef Agnon wybrał pisanie w języku, który był wtedy bardziej martwy niż żywy. Właśnie ukazała się po polsku „Przysięga wierności”, powieść jedynego izraelskiego noblisty

W październiku 1966 r. pewien młody chłopak, który dopiero co wydał debiutancki zbiór opowiadań, spóźnił się na ostatni autobus z Rechowot do kibucu Chulda. Chcąc nie chcąc, wziął taksówkę. W radiu głównym tematem był ogłoszony właśnie literacki Nobel dla Szmuela Josefa Agnona (nagrodzono go wspólnie z niemiecką poetką pochodzenia żydowskiego Nelly Sachs).

„Kierowca zapytał mnie, czy słyszałem o takim pisarzu, jak mu tam, o Egnonie” - opisywał chłopak, który po latach sam będzie kandydatem do Nobla. „Popatrz pan - kierowca nie mógł wyjść z podziwu - nawet żeśmy o takim nie słyszeli, a on tu nas raptem wprowadził do rozgrywek finałowych. Szkoda tylko, że wypadł remis z jakąś kobitą”.

Amos Oz, z którego „Opowieści o miłości i mroku” zaczerpnąłem tę anegdotę, znał Agnona już jako dziecko - jego wuj, pisarz Josef Klausner, był w Jerozolimie sąsiadem noblisty. Dykteryjka dobrze pokazuje, jaki jest problem z autorem „Przysięgi wierności”. To ojciec nowoczesnej hebrajskiej literatury, który już za życia (gdy odbierał Nobla, zbliżał się do osiemdziesiątki) był bardziej symbolem niż pisarzem czytanym.

- Nobel dla Agnona to było wielkie wydarzenie, wpływowi Żydzi długo o to zabiegali - mówi prof. Dan Laor z Uniwersytetu Telawiwskiego. - Nasz pisarz z Noblem? To powiedzenie światu, że istnieje nowa literatura hebrajska, a państwo, które nie miało wówczas nawet 20 lat, jest miejscem twórczym, a nie kulturalną czarną dziurą.

By jednak to się wydarzyło, Agnon pół wieku wcześniej musiał dokonać paradoksalnego wyboru.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:31
Więcej…
 

27

Kwi

Cyganie w Polsce: W latach powojennych PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Mikulicki   

Po zakończeniu działań wojennych było w Polsce - wg nieścisłych szacunków - ponad dwadzieścia tysięcy Cyganów, którzy zdołali ujść obozom, komorom gazowym, egzekucjom. Część ich wyszła z leśnych gęstwin, w których dane im było przetrwać, inni powrócili z obozów koncentracyjnych, gdzie nie zdążono ich zgładzić, jeszcze inni przybyli jako repatrianci ze Związku Radzieckiego. Nielicznym tylko Cyganom wyżynnym udało się przeżyć wojnę w swych podgórskich siedzibach, które zamieszkiwali od pokoleń. Powrócili do swych tradycyjnych zajęć. Koczownicy nie porzucili wędrówek, osiadli Cyganie wyżynni wzięli się znów do tłuczenia kamieni, muzykanctwa, kowalstwa. Antagonizmy międzygrupowe nie wygasły Kwiekowie nie chcieli rezygnować z uzurpatorskiej władzy, a inni, mniejsi przywódcy kotlarscy próbowali nawet akcję produktywizacyjną, podjętą przez władze państwowe, wykorzystać dla własnych celów.

Ostatnio zmieniany w Piątek, 14 Maj 2021 11:33
Więcej…
 

23

Kwi

Mały Oświęcim – piekło ukryte przed światem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Mikulicki   


Z prof. Sylwią Galij-Skarbińską, historyk, politolog, wykładowcą UMK w Toruniu rozmawia Tomasz D. Kolanek, DoRzeczy, nr 14, 6-11.04.2021 r.

TOMASZ D. KOLANEK: Eksperymenty, wywózki, tortury, morderstwa - to tylko niektóre ze zbrodni, których Niemcy w czasie okupacji dokonali na... polskich dzieciach. Dlaczego?! Po co?! jakim prawem?!

PROF. SYLWIA GALIJ-SKARBIŃSKA Nie da się na to pytanie logicznie odpowiedzieć. To, co robili Niemcy (a także Sowieci) podczas drugiej wojny światowej, było czymś zupełnie nowym, czymś uderzającym w osoby, których nie mordowali nawet barbarzyńscy najeźdźcy: kobiety, dzieci, ludzi starszych.

Więcej…
 

23

Kwi

Cicha pomoc PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aron Kohn, Hajfa – Izrael   

Jerzy Dąbrowski, DoRzeczy, nr 9, 1-7.03.2021 r.

Grupa Ładosia próbowała uratować od 8 do 10 tys. Żydów z całej Europy. Dla porównania: dzięki Oskarowi Schindlerowi przeżyło 1,2 tys. Żydów. 0 poświęceniu polskich dyplomatów w Szwajcarii do niedawna nikt nie miał pojęcia

O tym, co robili Aleksander Ładoś i jego bliscy współpracownicy z polskiej ambasady w Bernie w czasie drugiej wojny światowej, dowiedziano się dopiero w 2017 r. dzięki artykułom Zbigniewa Parafianowicza i Michała Potockiego opublikowanym w „Dzienniku Gazecie Prawnej". Dziennikarze dotarli do materiałów ze śledztwa, które było prowadzone przez szwajcarską policję przeciwko Ładosiowi i jego tzw. grupie berneńskiej, zwanej też grupą Ładosia. Polscy dyplomaci wystawiali fałszywe paszporty, które kupowali od pracowników latynoamerykańskich ambasad. Narażali się w ten sposób na utratę immunitetu, co w następstwie poskutkowałoby zamknięciem polskiej placówki dyplomatycznej i usunięciem jej pracowników z terytorium Szwajcarii. To mogło też doprowadzić do ich aresztowania przez Niemców

W 2019 r. pod redakcją polskiego ambasadora w Szwajcarii dr. Jakuba Kumocha ukazała się „Lista Ładosia", w której bardzo precyzyjnie podano liczbę kupionych „na lewo” paszportów Paragwaju, Haiti, Hondurasu i Peru. Państwa te w czasie wojny były neutralne, dlatego też z tymi paszportami można było uratować Żydów przebywających w gettach. Polscy dyplomaci z Berna pod wodzą Aleksandra Ładosia: Stefan J. Ryniewicz, Konstanty Rokicki i Juliusz Kiihl wpisywali nazwiska przebywających w gettach Żydów, którzy dzięki nim unikali wywiezienia do obozów koncentracyjnych. Byli za to kierowani do miejsc internowania w Niemczech lub w Vittel w okupowanej Francji, gdzie w większości doczekali końca wojny.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:31
Więcej…
 

20

Kwi

Bolcienniki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Rami Abramowicz Młodszy   

Dobra Bolcienniki stały się własnością rodziny Puttkamerów w 1723 r. jako posag Doroty ze Szreterów, drugiej żony Wawrzyńca Puttkamera, stolnika inflanckiego. W ręku jego potomków pozostawały one, z czasem powiększone, do wybuchu drugiej wojny światowej . Dwór bolciennicki i zabudowania gospodarcze leżały na wysokim wzgórzu, od strony zachódniej przechodzącym w równinę, od wschodu zaś ograniczonym przez rzeczkę Grożólkę, która wiła się w dole, ocieniona olchami.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:32
Więcej…
 

18

Kwi

Cyganie w Polsce: Mieszkanie, ubiór, pożywienie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Mikulicki   

Trojaki jest tradycyjny dom - kher - wędrujących Cyganów: wóz, namiot i zwykły dach nad głową w czasie przerywającego wędrówkę, trwającego od jesieni do wiosny, zimowiska. Do niedawna polscy Cyganie nizinni jeździli przeważnie wozami krytymi płótnem, naciągniętym na łukowate pałąki. Taki wóz, nazywany przez nich vurden śatrasa (wóz z budą), a przez Kelderaszów - harnevo, służył w zasadzie tylko do jazdy, nie stanowiąc mieszkania na postojach. Wóz z płócienną budą zanikł wśród Polska Roma. Zamożniejsi spośród nich jeździli później w wozach mieszkalnych, krytych dachem i zaopatrzonych w okna, zazwyczaj bogato zdobionych.

Ostatnio zmieniany w Piątek, 14 Maj 2021 11:33
Więcej…
 

16

Kwi

Sądne dni Izraela PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Mikulicki   

Rozmowa Pawła Smoleńskiego z Danim Traczem, Newsweek, nr 3, 18-24.01.2021 r.

Jom Kipur to święto szczególne, wszystko zamiera. Nagle słyszę kolumnę jadącą bulwarem Rothschilda i dzwoni koleżanka: w BBC mówią, że za chwilę wybuchnie wojna - opowiada Dani Tracz, uczestnik arabsko-izraelskiej wojny w 1973 roku

NEWSWEEK: W izraelskim serialu HBO „Dolina łez” początek wojny Jom Kipur jest przedstawiony jako totalne bezhołowie: dziesiątki zabitych i rannych, niedostatki w uzbrojeniu, chaos w dowództwie.

DANI TRACZ: Przed wojną Jom Kipur byłem rezerwistą powoływanym co roku na ćwiczenia i już wtedy wyczuwałem burdel, który zaczął opanowywać wojsko. Pojechałem na Wzgórza Golan strzec jakiegoś osiedla. Była zima, a na Gola- nie zimy są naprawdę zimne, mamy tam ośrodki narciarskie. Przez czyjeś niedbalstwo nie dano nam ciepłych ubrań. Nosiliśmy broń, ale bez amunicji. Przez siedem lat od wojny sześciodniowej nie miałem porządnych ćwiczeń.

6 października 1973 r. zostaliście kompletnie zaskoczeni przez wojska syryjskie i egipskie, znacząco dozbrojone przez Związek Sowiecki, wspierane przez Irak, Libię, Arabię Saudyjską, Maroko, Tunezję, Kuwejt. Przeciw wam walczyły bojówki Organizacji Wyzwolenia Palestyny, a nawet Kubańczycy. Zanosiło się na klęskę, państwo żydowskie po raz kolejny walczyło o życie.

- Wojna sześciodniowa w 1967 roku była wielkim triumfem Izraela, ale byliśmy do niej świetnie przygotowani. Powołano nas, rezerwistów, do służby kilkanaście dni przed początkiem wojny. Był więc czas, żeby się dobrze zaopatrzyć, zrobić ostatnie szkolenia, poprawić strzelanie. Po skończeniu służby wojskowej w 1964 roku przez trzy lata co roku jechałem na dwutygodniowy obóz, gdzie naprawdę ćwiczyliśmy bardzo solidnie walkę na pustyni, w górach, w zbudowanych na potrzeby manewrów atrapach miast. Dlatego wtedy Izrael nie dał się zaskoczyć, przeprowadził uderzenie wyprzedzające, starcia skończyły się naszym całkowitym zwycięstwem po mniej niż tygodniu. Przed Jom Kipur brali mnie do wojska nawet na miesiąc w roku, ale tylko po to, bym wykonywał pracę stróża na Zachodnim Brzegu, na Synaju lub Golanie. Ale w Izraelu cały czas trwało przekonanie, że jesteśmy nadzwyczajni, niepokonani i wrogowie mogą nam nagwizdać. To musiało się źle skończyć.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:32
Więcej…
 

13

Kwi

Cyganie w Polsce: Skazani na zagładę PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cwi Mikulicki   

Ludobójstwo hitlerowskie wciągnęło na listę skazanych na całkowitą zagładę - obok Żydów - również wszystkich Cyganów. Już w dwa lata po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech cień eksterminacji pada m.in. na ludność cygańską. Osławione Ustawy Norymberskie, stojące na straży „czystości krwi niemieckiej”, klasyfikują Cyganów - obok Żydów i Murzynów - jako element zagrażający „czystości” rasy. Pierwszym krokiem w kierunku zagłady Cyganów było oświadczenie Himmlera, który w grudniu 1938 roku zapowiedział, że zamierza zająć się sprawą Cyganów „w aspekcie ich czystości rasowej”. W wydanym wówczas rozporządzeniu polecił przeprowadzenie policyjnej rejestracji wszystkich Cyganów, zabronił wydawania świadectw rzemieślniczych ludności nieosiadłej, oraz nakazał podjęcie „rozpoznania rasowego” w celu stwierdzenia obecności „krwi cygańskiej” w żyłach. Szeroko zakrojona akcja została przygotowana organizacyjnie; chodziło teraz o stopniowe zacieśnienie kręgu osaczenia. Wybuchła II wojna światowa i już wkrótce po zajęciu Polski hitleryzm konsekwentnie kontynuuje dzieło ludobójstwa. Dnia 17 października 1939 roku Himmler wysyła zarządzenie do wszystkich posterunków policji i żandarmerii, w którym zabrania Cyganom opuszczać ich miejsca pobytu i nakazuje dostarczyć pełne spisy ludności cygańskiej w ciągu trzech dni. Po upływie pół roku, 27 kwietnia 1940, Himmler poleca organizowanie pierwszych transportów cygańskich, które wysyłane być mają na teren Polski - do tzw. Generalgouvernement - przeważnie od razu do obozów koncentracyjnych, a także do gett żydowskich.

Ostatnio zmieniany w Piątek, 14 Maj 2021 11:32
Więcej…
 

09

Kwi

SZUKAĆ WŁASNEJ DROGI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Brat Bruno   

Maria SZYSZKOWSKA

„Na osamotnienie-w przeciwieństwie do samotności-nikt z nas nie godzi się dobrowolnie".

Dręczą nas nieraz - gdy się zastanowić - dwa przeciwstawne uczucia: tęsknota, by urzeczywistnić to, co w nas poczytujemy sobie za najlepsze oraz trwoga przed szukaniem „własnej ścieżki” i wewnętrznym odchodzeniem od utartych dróg. Tę trwogę można przezwyciężać. Zresztą zapewne jest to uczucie, które w wysublimowanej postaci daje niespodziewanie dobre rezultaty. Otóż zdaniem niektórych filozofów właśnie trwoga - ale innego rodzaju, bo przed śmiercią - stała się bodźcem tworzenia kultury.

Wnikliwe obserwacje siebie i innych ludzi, w tym stanów uczuciowych doznań, są pouczające. Zaś akceptująca postawa drugiego człowieka może wyprowadzić niejednokrotnie z jakiejś formy kryzysu psychicznego. Komunikowanie o swoich uczuciach i motywach, które zwykle się przemilcza, czy też poruszanie tematów drażliwych, uznanych za nieprzyzwoite, ma nie tylko znaczenie terapeutyczne, pełni rolę „oczyszczającą”, ale również stanowi drogę do odkłamania wewnętrznego. Dla pisarzy, poetów i artystów zawsze było czymś oczywistym, że człowiek jest czymś więcej niż funkcją rozumu.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 11 Marzec 2021 08:33
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL