W ostatniej „Warszawskiej Gazecie” ukazała się wnikliwa analiza Macieja Dębskiego, zatytułowana „Tusk wprowadza cenzurę”, poświęcona „Projektowi uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia dokumentu Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Projekt ma numer ID155. Nie ma charakteru legislacyjnego, czyli nie jest zatwierdzany ani przez Sejm, ani przez Prezydenta RP.
Nr 48 (957), tygodnik, 28 listopada – 4 grudnia 2025 r. – gazeta warszawska
Krystyna Górzyńska
Spróbowałam wyjaśnić, skąd się wzięła inspiracja do opracowania powyższej strategii. Okazuje się, że źródłem są decyzje UE. 15 października 2024 r. Rada UE zatwierdziła deklarację w sprawie wspierania życia żydowskiego i zwalczania antysemityzmu. Podkreślono w niej, że poziom antysemityzmu w całej UE jest alarmująco wysoki i że Unia jednoznacznie sprzeciwia się wszelkim formom antysemityzmu, rasizmu, nienawiści i dyskryminacji, gdyż „zagrażają one spójności i bezpieczeństwu europejskich społeczeństw demokratycznych”. Rada wezwała do dalszych działań w celu zwalczania tych zjawisk. Położono nacisk na zwalczanie wszelkich form nawoływania do nienawiści na tle antysemickim, w tym pomniejszania Holokaustu. Podkreślono również, że należy wspierać życie żydowskie poprzez edukację i pamięć o Holokauście oraz propagowanie żydowskiego dziedzictwa kulturowego. Nadto priorytetem ma być zapewnienie bezpieczeństwa Żydom i ochrony żydowskim placówkom i instytucjom. Rada zwróciła się do państw członkowskich, by wdrożyły tak szybko, jak to możliwe, krajowe strategie zwalczania antysemityzmu.
W USA też
USA też mająspecjalną instytucję. Jest nią stanowisko Specjalnego Wysłannika ds. Monitorowania i Zwalczania Antysemityzmu (SEAS). SEAS jest nominowany przez prezydenta i zatwierdzany przez senat. Realizuje amerykańską politykę w zakresie antysemityzmu poprzez opracowywanie i wdrażanie projektów wspierających działania na rzecz zwalczania antysemityzmu. Na początku listopada Komisja Spraw Zagranicznych USA przeprowadziła przesłuchanie w sprawie nominacji rabina Yehudy Kaplouna na tę funkgę. Jest powiązany ze stowarzyszeniem Chabad Lubawicz. Twierdzi, że łączy go długotrwała relacja z Trampem. Jest przyjacielem konserwatywnej mega-darczyńczyni Miriam Adelson, która była trzecim co do wielkości darczyńcą kampanii Trampa w 2024 r., przekazując łącznie 106 min doi. Kaploun wyraził poparcie dla idei, aby odebrać akredytację i finansowanie instytucjom edukacyjnym, które nie karzą w wystarczającym stopniu studentów działających na rzecz Palestyńczyków. Twierdzi, że antysemityzm jest antyamery-kański i wyjaśnił, że dyskryminowanie Izraela jest równoznaczne z antysemityzmem.
Republikanie z MAGA uważają, że znaczenie Specjalnego Wysłannika wynika z rosnącego antysemityzmu w Ameryce, sprowokowanego izraelskim ludobójstwem w Palestynie.
Izrael nie ma obecnie dobrej opinii na świecie. Specjalna sprawozdawczyni ONZ Fran-cesca Albanese, oskarżyła główne mocarstwa europejskie, w tym Wielką Brytanię, Włochy i Niemcy, o współudział w ludobójstwie w Strefie Gazy i ostrzegła, że ich urzędnicy państwowi powinni ponieść konsekwencje prawne. Albanese twierdzi, że najpotężniejsze państwa Europy nadal zapewniają Izraelowi dyplomatyczne, wojskowe i polityczne wsparcie.
Nie wiadomo, czy i jak długo utrzyma się zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. Są wypowiedzi, które wzbudzają niepokój. Minister bezpieczeństwa Izraela Itamar Ben-Gvir (osadnik na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu, polityk izraelskiej skrajnie prawicowej partii popierającej wydalanie Palestyńczyków z ich ziem) oświadczył ostatnio, że: „nie ma czegoś takiego jak naród palestyński, a więc Izrael nie może dokonać ludobójstwa czegoś, co nie istnieje”. Zdjęcia satelitarne udostępnione przez BBC Verify (ostatnie z 8 listopada) pokazują, że Izrael od czasu zawarcia zawieszenia broni z Ha-masem z 10 października zniszczył ponad 1,5 tys. budynków na obszarach Strefy Gazy. Philip Giraldi, amerykański komentator i konsultant ds. bezpieczeństwa, były oficer wywiadu w CIA zastanawia się, dlaczego Tramp martwi się o chrześcijan w Nigerii, ale nie o tych, którzy są ofiarami Izraela w Palestynie i na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja jest niezwykle złożona. Pokazuje to przykład izraelskiej prawniczki generał dywizji Jifat Tomer-Yerushalmi. Ujawniła ona nagranie, na którym widać fragment ataku, podczas którego izraelscy żołnierze dopuszczali się okrutnego molestowania seksualnego palestyńskiego więźnia. Ściśle mówiąc zgwałcili go przy pomocy noża powodując liczne obrażenia. Pracownik służby medycznej znający sprawę, który ze względu na obawy o swoje bezpieczeństwo chciał zachować anonimowość, powiedział, że zatrzymany trafił do cywilnego szpitala w stanie zagrażającym życiu, z tępym urazem brzucha i klatki piersiowej oraz złamanymi żebrami. Kiedy żandarmeria wojskowa przybyła do więzienia, aby zatrzymać żołnierzy podejrzanych o nadużycia, doszło do starć z protestującymi, sprzeciwiającymi się aresztowaniom izraelskich wojskowych. Później setki agresywnych demonstrantów wdarło się do aresztu. Gen. Jifat Tomer-Yerushalmi wobec powyższego zrezygnowała ze stanowiska. W liście rezygnacyj-nym napisała, że ujawniła dowody nadużyć, aby obalić tezę, że wojsko izraelskie niesprawiedliwie ściga własnych żołnierzy. Napisała, że wojsko ma „obowiązek przeprowadzenia śledztwa w przypadku uzasadnionego podejrzenia przemocy wobec zatrzymanego Palestyńczyka”. „Niestety, ta podstawowa zasada – że są działania, których nigdy nie wolno podejmować nawet wobec najgorszych więźniów – nie przekonuje już wszystkich” – napisała. Ujawniając nagranie wideo chciała pokazać powagę zarzutów, które badało jej biuro. Zamiast tego, wywołała ostrą krytykę ze strony radykalnych przywódców politycznych Izraela. Po tym, jak zrezygnowała ze stanowiska pod presją, jej krytycy nadal obrzucali ją obelgami. W tych okolicznościach – z obawy o bezpieczeństwo – ukryła się i porzuciła samochód. Poszukiwano jej, nawet przy pomocy wojskowych dronów, a po odnalezieniu na plaży w Tel Awiwie, zaaresztowano w związku z wyciekiem nagrania, pod zarzutem podejrzeń o popełnienie oszustwa, nadużycie zaufania i utrudnianie wymiaru sprawiedliwości. Oburzenie wywołane wyciekiem nagrania wideo obnaża skalę polaryzacji w Izraelu – media i opinia publiczna skupiają się na wycieku, a nie na oskarżeniach o nadużycia ze strony wojskowych (źródło: Associated Press). Generał Tomer-Yerushalmi jest kolejną osobą z długiej listy czołowych urzędników bezpieczeństwa Izraela, którzy albo odeszli ze stanowiska, albo zostali zmuszeni do odejścia, a większość z nich została zastąpiona przez osoby uważane za lojalne wobec Netanjahu i jego radykalnego rządu.
USA konsekwentnie wspierają Izrael mimo ustawicznych „incydentów”. Siły pokojowe ONZ w Libanie (UNIFIL) oskarżyły armię izraelską o otwarcie ognia do jej żołnierzy na południu kraju – podała niedawno agencja AFP. W listopadzie prezydent Tramp naciskał na prezydenta Izraela Isaaca Herzoga, aby ułaskawił Netanjahu przed zakończeniem jego procesu o korupcję. Sprawa przeciwko Netanjahu została wszczęta przez izraelski system sądowy i opiera się na dowodach oszustwa, przyjmowania łapówek i nadużycia zaufania. Tramp w liście do Herzoga odrzucił sprawę jako „polityczną” i „nieuzasadnione oskarżenie”.
Działacze MAGA krytykują Trampa. Pytają, czy nie będzie końca ukłonom USA w stronę Izraela. Przypominają, że Tramp w imieniu Izraela dopuścił się aktu wojny przeciwko Iranowi, że faktycznie popiera ludobójstwo Izraela na Palestynie, dostarczając pieniądze, broń i wsparcie dyplomatyczne, że ogłasza zawieszenie broni pomimo ciągłych bombardowań, strzelanin i niszczenia Palestyny przez Izrael. Także, że Tramp zwrócił się przeciwko kongresmenowi Thomasowi Massiemu, jednemu ze swoich pierwszych zwolenników, za odmowę podporządkowania się linii Izraela. Polityka USA wobec Izraela ma źródło we wsparciu amerykańskich chrześcijańskich syjonistów i finansowaniu nieomal wszystkich członków Kongresu przez AIPAC, czyli American Israel Public Affairs Committee, proizrael-ską organizację lobbingową.
Paul Craig Roberts podsumowuje: „Utworzenie specjalnego wysłannika w celu ochrony żydowskiej grapy etnicznej przed krytyką powinno rodzić pytanie, dlaczego spośród wszystkich grap etnicznych to właśnie Izraelczykom rząd USA przyznaje specjalne przywileje prawne, które uniemożliwiają wypowiadanie czegokolwiek, czemu Izrael się sprzeciwia? Ten przywilej prawny jest sprzeczny z konstytucyjnym wymogiem równej ochrony prawnej”.
publikuje: Awi Gotlieb Hajfa Izrael