Hebrew Date: 3/5/5779 > Strona główna

21

Lut

Purim Mały, 18 luty 2011 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Chaim ben Josef   

Jak dobrze wiemy judaizm posługuje się kalendarzem księżycowym, opartym na cyklu tzw. kwadr Księżyca. Ten starożytny kalendarz już dawno powszechnie zamienili ludzie na kalendarz tzw. słoneczny – oparty na cyklu kosmicznej wędrówki Ziemi dookoła Słońca. Ten nowy kalendarz jest doskonalszy i łatwiejszy w użyciu. Jednak do celów religijnych Żydzi pozostali przy swoim starym kalendarzu księżycowym, który sprawia różne kłopoty przy wyznaczaniu dat świąt w połączeniu ze współczesnym kalendarzem. W każdym okresie 19-letnim żydowskiego kalendarza występuje 7 razy rok przestępny, który zamiast 12, posiada 13 miesięcy. Tak więc występuje wtedy dodatkowy miesiąc. Nie jest to jakiś zupełnie inny miesiąc, ale jest nim dodatkowo powtórzony miesiąc adar. Ale w miesiącu adar obchodzimy święto Purim, więc wynikł problem, w którym adar'ze mamy go świętować podczas roku przestępnego, gdy mamy do wyboru dwa takie miesiące.

Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 21 Luty 2011 11:26
Więcej…
 

16

Sty

Cadyk Lelower i nie tylko... PDF Drukuj Email
Wpisany przez Samuel Baranowski   

Dnia 8.01.2011 r. dzięki uprzejmości Urzędu Miasta i Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy mogło dojść do spotkania cyklicznego Częstochowskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Więcej…
 

10

Sty

TALMUD BABILOŃSKI PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Sara Baranowska   

W źródłach żydowskich, jak również na glinianych płytkach bibliotek królewskich zachowało się niewiele informacji o położeniu i warunkach życia Żydów w Babilonie aż do końca II wieku n.e. Skąd dane. a także fakt, ze Żydzi przetrwali do znanych nam czasów jako liczna i samodzielna wspólnota narodowa, świadczą o tym. ze w cesarstwie nowobabilonskim, mimo niewoli, pozwolono im zachować odrębność, wyznawać i praktykować swoja wiarę. Dynastie i władcy zmieniali się, a Żydzi nadal nazywali nowa (z konieczności) ojczyzna Babilonem, choć państwo o tej nazwie dawno przestało istnieć. co więcej, pojęcie Babilonu i diaspory przez całe wieki było dla nich to same, mimo że istniały przecież inne wspólnoty poza macierzystym krajem, na przykład we Włoszech, w Grecji, Afryce Północnej, Egipcie.

Więcej…
 

10

Sty

TALMUD JEROZOLIMSKI PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sara Baranowska   

W drugiej połowie IV wieku zakończono ostatecznie redakcję i zapisywanie wszystkich komentarzy Miszny, które w ciągu niemal dwóch stuleci przedstawili podczas dysput amoraici pięciu czy sześciu pokoleń w szkołach Tyberiady, Cezarei i Seforis, w prowincji palestyńskiej Cesarstwa Rzymskiego. Dziełu amoraitow, przełożonych uczelni, ich współpracowników i uczniów, podobnie jak niegdyś tannaitom, przyświecał zapewne cel, aby w warunkach materialnych i społeczno-politycznych nie sprzyjających rozwojowi wspólnoty ocalić od zapomnienia Naukę, tradycję ustną - która stanowi swoiste odbicie wydarzeń w ciągu tych dwu stuleci - jak również zapisy tradycji starszej. Zbiór opracowany w ojczystych szkołach, zawierający Misznę i Gemarę, znany jest jako Talmud Jeruszalmi, czyli Talmud Jerozolimski. Nazywano go także Talmudem Ziemi Izraela albo Talmudem Palestyńskim, a obok innych zachowała się nazwa Talmud Synów Zachodu (Talmud dawnej maarawa), której używali mieszkańcy Babilonu. Mimo znacznego wpływu, jaki miał Talmud Jerozolimski na amoraitów babilońskich i ich szkoły - w życiu i historii Żydów na całym świecie nigdy nie odegrał on takiej roli, jaką spełnić miał Talmud Babilloński.

Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 10 Styczeń 2011 11:32
Więcej…
 

10

Sty

Tora i Talmud PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sara Baranowska   

Kto chce opanować Torę, winien: znać swe miejsce, być zadowolonym ze swego losu, powściągać słowa, nie pochlebiać samemu sobie, być kochanym, miłować Boga i ludzi, chętnie spełniać dobre uczynki, kochać prawość, lubić pouczanie, stronić od zaszczytów, nie chełpić się swą uczonością, nie cieszyć się z wydanego sądu, pomagać bliźniemu w dźwiganiu jarzma, sądzić go według miary zasług, sprowadzić na drogę prawdy i pokoju, oddać się sercem nauce, stosownie pytać i odpowiadać, uważnie słuchać i przekazywać, uczyć się, aby nauczać i stosować wiedzę w praktyce, przyczyniać się do mądrości swego nauczyciela, ugruntować jego wykłady, podawać imię autora wypowiedzi; z tego płynie nauka: kto przytaczając czyjeś słowo podaje imię jego autora, ten przynosi światu zbawienie, gdyż jest napisane: "I powiedziała Estera do króla w imieniu Mordechaja".

Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 10 Styczeń 2011 11:32
Więcej…
 

06

Sty

Midrasz - Siedem żelaznych bram PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Sara Baranowska   
Kiedy Jozue zdobył już cały kraj, otrzymał od króla Armenii Szowe-cha list następującej treści:
„Wiem co uczyniłeś królom kraju Kanaan; wybiłeś ich poddanych, a miasta ich obróciłeś w perzynę. Dlatego zwołałem do siebie na naradę 45 królów Persji i Medii, podczas której tak im powiedziałem: - «Zbierz-cie swoje potężne i liczne jak piasek nad brzegiem morza wojska. Włączymy do nich również naszego bohatera Jafeta i wspólnie wyruszymy na wojnę przeciw Jozuemu. Wspólnymi siłami pokonamy go, wytniemy w pień jego poddanych tak, aby ślad po nich nie pozostał». A więc przygotuj się, Jozue, do walki, żebyś później się nie tłumaczył, iż królowie Perscy i Medii znienacka na ciebie napadli”.
Więcej…
 

06

Sty

Midrasz - Śmierć kapłana Arona PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Sara Baranowska   
W czterdzieści lat po wyjściu Żydów z Egiptu, Pan Bóg rzekł do Mojżesza:
-  Idź i powiedz twemu bratu Aronowi, że przyszła pora w której musi rozstać się ze światem.
Wtedy Mojżesz zaczął prosić Wszechmogącego:
-  Panie i Władco świata! Jakże potrafię pójść do brata mego i przekazać mu taką wieść? Jak zdołam mu powiedzieć, że wybiła Jego ostatnia godzina?
I Bóg na to odpowiedział:
-  Jest to wyrok nieodwołalny. Aron jednak nie umrze tak jak wszyscy ludzie, albowiem w dniu, kiedy powstrzymał szalejący wśród Żydów pomór, orzekłem, że nie oddam go w ręce Anioła Śmierci.
Więcej…
 

06

Sty

Midrasz - Dzień sądu Mojżesza PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sara Baranowska   
Kiedy nadszedł dla Mojżesza Dzień Sądu Ostatecznego i Pan Bóg oznajmił mu, że musi zejść z tego świata, zaczął go Mojżesz bardzo prosić, aby pozwolił mu dożyć chwili, kiedy Żydzi wkroczą do Ziemi Obiecanej:
-  Władco Świata - perorował - zejdź z Tronu Prawa i przenieś się na Tron Miłosierdzia. Sądź mnie, ale bądź w swoim sądzie litościwy, i nie pozwól mi umrzeć. Ukarz mnie. Pozwól mi cierpieniem odkupić grzechy, ale nie oddawaj mnie w ręce Anioła Śmierci. Jeśli uczynisz zadość mojej prośbie, będą głosił Twoją Chwałę po całym świecie. Nie daj mi tylko umrzeć. Pozwól mi żyć, abym mógł opowiadać o Twoich Cudach.
Na słowa Mojżesza Bóg tak odpowiedział:
-  Jest w niebie specjalna brama dla cadyków, ale umrzeć muszą wszyscy ludzie. Zarówno cadycy jak i zwykli prości ludzie. Taki jest porządek rzeczy na świecie od samego początku.
Ostatnio zmieniany w Czwartek, 06 Styczeń 2011 11:36
Więcej…
 

22

Gru

Rabin Naczelny RP - Wspomnienie/Memories of Rabbi Joskovitch PDF Drukuj Email
Wpisany przez Reb. Janusz Baranowski   

Dla mnie w sumie to było tak niedawno, to znaczy gdzieś około 1988 roku. W Polsce pojawił się Rabin Pinchas Joskowicz. Nie znałem wcześniej ortodoksyjnych, pobożnych Żydów, gdyż odgrodzeni byliśmy od świata rzeczywistego, przez komunistycznych zdrajców narodu polskiego/ Związek Gmin "Żydowskich" na Twardej w Warszawie również przepełniony był bolszewią. Cała Polska przepoczwarzała się w Wolność. Z moją prawniczką, śp. panią Żuber, pomagałem Związkowi dostosować się do nowej rzeczywistości - szło opornie, jakby we mgle. I nagle promyk nadziei na przełom - Rabin Joskowicz.

On też nie potrafił znaleźć się, w jeszcze komunistycznej rzeczywistości. Uczyłem go polskości, i polskiego żydostwa, a on uczył mnie wszystkiego, bo nie wiedziałem tak naprawdę Nic. Był mi przewodnikiem po judaizmie, po historii jego, i mojej. Często przyjeżdżał do mnie do Częstochowy i pomagał mi rozszyfrować Kirkut miejscowy, czytał macewy, pomagał mentalnie w odbudowie kirkutu, którą czyniłem wielkimi nakładami własnych pieniędzy i czasu. To on odnalazł miejsce pochówku wielkiego lokalnego Rabina, znalazł środki i odbudował ohel.

Kilka lat później okazało się, że mamy związek z tym samym dworem rabinackim Rabina z Góry Kalwarii, w Hajfie. To jeszcze bardziej zbliżyło nas do siebie.

Rebe Joskowicz był pogodnym, i dobrym człowiekiem. Był bardzo delikatny, miał młode oczy i dziecięce dłonie, i młodzieńczą naiwność wobec ludzi.

Twardogłowi z ul. Twardej wykorzystywali to, i nie był im na rękę święty człowiek. W gminie miał malutki nieogrzewany pokoik, z szybami tak brudnymi, że nie było przez nie nic widać. Mówił, że to nic, że on się nie gniewa.

Na świecie spotkałem wielu Rabinów, w moim domu gościłem również niemało nauczycieli z Europy i Izraela, lecz tak pięknie uduchowionego jak Rebe Joskowicz do dziś nie widziałem. Może kiedyś spotkam go u naszego  Haszema, w lepszym żydowskim świecie bez holokaustów.

r. Janusz Baranowski

 
 

It wasn’t long ago when Rabbi Pinchas Joskovich first came to Poland, sometime around 1988, which doesn’t seem too long ago for me.  I’d never met pious, Orthodox Jews before, because in Poland we were separated from the real world by the communist traitors – the Jewish Communities Association was full of the Bolshevic riff raff at that time.  The whole nation was caught up  in the process of transformation heading towards Freedom. Along with my attorney, late Ms Żuber, I was helping the Community to adjust to the new reality – it was a labour marked by hardship, as if sailing through a dark tunnel,  and suddenly …  a light at the end of it  – Rabbi Jaskovich.

He couldn’t find his place in the communist reality. I was teaching him how to be Polish, a Polish Jew to be more precise, and he, in turn, was teaching me everything else, because, truth to told, I knew nothing. He’d been guiding me through the labyrinth of Judaism, through his history, and mine. He’d come to Częstochowa on more than one occasion since, helping me sort out the bureaucratic maze  concerning the local Kirkut (Jewish cemetery), assisting me in deciphering the inscriptions in macebas; he’d helped me to mentally rebuilt the place using his own funds and devoting his time. He found the burial place of late great local Rabbi; he raised the funds and rebuilt the ohel.  Years later we discovered ours shared origins linked with the Calvary rabbinate in Hajfa. We grew even closer.

Rabbi Jaskovitch was a good  and joyous man. He was gentle. He  possessed a young gaze and childlike hands. And more importantly he was childishly naïve with people.  Hardliners from ulica Twarda (Hard Street - pun well intended ) disliked him; they’d but took advantage of the pious man. He dwelled in a tiny cold room with windows dirty enough to prevent him from seeing the world outside. It didn’t matter he’d say; it wasn’t important.

I’ve met many rabbis while traveling around the world. I’ve been visited at home by many teachers from Europe and Israel. Never, however, have I met a man so spiritually rich as Rabbi Jaskovitch. Perhaps one day I’ll meet him again at Hashem’s, in a better world, a Jewish world without  holocausts.

r. Janusz Baranowski

 

Ostatnio zmieniany w Środa, 26 Styczeń 2011 11:21
 

18

Lis

Historia lubi się powtarzać! PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Aaron Kohn   

Był sobie kiedyś koleś co na imię miał Adolf, a na nazwisko Hitler. Żył sobie w Austrii malowniczej, aczkolwiek monotonnej. Gdzieś równolegle funkcjonowało w wielkiej biedzie kryzysu lat 20-tych i 30-tych państwo niemieckie. Austria pod rządami Habsburgów jako Cesarstwo Austro-Węgier była najbardziej liberalnym tworem państwowym, na kształt Unii Europejskiej, gdzie wszystkie narody wchodzące w skład miały prawo głosu np.: w Parlamencie. Przygrywały do tego orkiestry rodziny Straussów, bohema artystyczna szalała, kwitła wolna miłość i burdele. W takim to Wiedniu przyszłości dorastał nasz Adolfik. Umiał troszkę malować i rysować, a więc kształcił się troszkę. Ale większość artystów była lepsza od niego, a więc niewielkiego wzrostu marnocina ledwo wiązała koniec z końcem. Miał jednak pewną zaletę – był pedałem, a to dawało mu możliwość zarobkowania i bywania w rozwiązłych zaułkach Wiednia. W szczególności to Adolfik był cwelem tzn., czymś w rodzaju kobiety. Nie on chędożył, lecz jego używano. Oprócz tego Adolfik był pół-Żydem i to go bardzo krępowało, nie lubił tego. Ego tej małej fizycznej i psychicznej kreatury było pokręcone do granic możliwości.

Ostatnio zmieniany w Czwartek, 18 Listopad 2010 10:30
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Następna > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL